jego glos mowi ze on tez.
czekam..
myslalam i odwzajemnialam usmiech.....
bo to takie wspomnieniowe wszystko.
a potem oddechu potrzebuje.
i takie male uniesienie wczorajsze.
bylo-chwilowo-
calowal delikatnie , moze zbyt smialo moje dlonie.
chce sie doprowadzic do stanu agonii...
bronilam sie bo zbyt szybko a on wiedzial ze wlasnie tak zrobie..
a potem zadzwonil i zapytal:no gdzie jestes dziecko drogie?
nie bedzie mnie tam juz.
bardzo lubie ten moj nowy dom..
tak jak teraz kiedy oczy mruze i wspominam smak..masowal moje stopy i patrzyl z ciekawoscia -jak-zawsze-
a moj mezczyzna w lozku dzis rozmawia ze mna o wiernosci i o tym ze na zawsze.albo az jeden w tych okolicznosciach......
bez klamstw , obietnic.
i pora nabroic.
udaje sie.
bardzo mi smakuje -on-..
i juz nie dodaje:zobaczymy sie ,do tego: jak wroce zadzwonie.
trojki slucham-teraz wlasnie wspomnienie koncertu sprzed lat.
tesknie.
taki znowu moj przez chwilke..zapominalam czasami o nim ale byl.
mial mozliwosc sprawdzic to i sprawdzil..
tesknie..
mam wrazenie ze zawinilam sama swoja obecnoscia.
jedno zdanie jego i zawalilo sie wszytko..szlam usmiechnieta.
ale usmiecham sie tylko i mowie ze nic nie powiem.ust?.....
siedzac dnia pewnego w gabinecie -ostatniego- powiedzialam ze bede z nim miala romans.
i czepiam sie tego ze stokrotek nie dostalam ani razu..
i cieplo sie robi-zielenia sie miejsca wszystkie..kiedy ja dorosne?..
ten ostatni pocalunek-skradziony w ciemnosciach na korytarzu wspominam...
ale nie pojade bo wiem ze -nie-jestem-nikim-waznym- i spotyka sie ze mna tylko wtedy kiedy ja sprowokuje spotkanie i akurat -ma-chwilke-...
i tesknie sobie cichutko...
niech mi powie.
wtulona w niego nie odebralam.
przeciagam sie kilka razy , mruze oczy...
chce sie doprowadzic do stanu agonii.
i juz wiedzialam ze lubie.
pamieta.
pomalu sie wycofam..
takie niedziele lubie-malo ich mam moze dlatego tak sie nimi upajam..
w wyobrazni mojej juz widze siebie wysiadajaca z jego samochodu tam w lesie.
chcialabym sie wtulic i poczuc ze warto..slychac bylo do momentu kiedy radio nie spadlo na podloge..



